HOME aktualności download niezbędnik forum
Bezpieczeństwo
Biuro
Dom
Edukacja
Firma
Grafika
Internet
Komunikacja
Multimedia
Narzędzia
Sterowniki
Zarządzanie telefonem

Masz problem? Napisz!

Zlecaj prace na OFERIA.PL
i miej to z głowy!


Opera 10.61  polska wersja j?zykowa

Opera to znakomita przeglądarka internetowa. Główna zaletą aplikacji jest przyjazna interfejs oraz szybkość ładowania się stron internetowych.

 

  Osób online: 235

  Programów: 2171

  Czytań RSS wczoraj: 18734

Co to jest RSS ?

 

 


Apple najbardziej nielubianą marką?
12.08.2010, 10:14 | komentarze (0)


Tak, jeśli spojrzeć na komentarze pod adresem firmy pojawiające się w internecie. Nie znajduje to jeszcze odzwierciedlenia w wynikach finansowych firmy, niemniej jednak Apple nie powinna lekceważyć tego typu sygnałów

Produkty firmy Apple przebojem zdobyły rynki i serca konsumentów. Dynamicznie i stale rosnąca sprzedaż pozwoliła jej na stanie się światowym liderem oraz umożliwiła wyprzedzenie Microsoftu pod względem giełdowej wartości. Inwestorzy zdają się widzieć w Apple ogromny potencjał, co w przeważającej mierze zależy od samego Steve'a Jobsa. To dzięki jego pracy Apple jest dzisiaj światową potęgą, a nie mglistym wspomnieniem.

Premiery nowych produktów zawsze wzbudzają duże zainteresowanie - ustawiające się do sklepów kolejki nawet kilka dni przed rozpoczęciem sprzedaży nie są niczym nadzwyczajnym. Podobnie, jak bite co rusz rekordy sprzedażowe. Nie wszystko jednak idzie zawsze zgodnie z planem.

Wystarczy przypomnieć zamieszanie z anteną w najnowszym modeli iPhone'a. Konkurenci nie zostawili na Apple suchej nitki, a klienci wyśmiewali zaproponowane rozwiązanie problemu. Pikanterii sprawie dodał fakt, że firma już znacznie wcześniej zdawała sobie sprawę z niedoskonałości.

W dobie serwisów społecznościowych, blogów i forów dyskusyjnych każda opinia może zostać szybko rozprzestrzeniona. I tak się właśnie dzieje w przypadku Apple. Według Brandwatch firma ta wydaje się być najbardziej nielubianą w internecie. W lipcu na Twitterze jej nazwa pojawiła się 1204 razy w powiązaniu ze słowem "fail" (pol. porażka) - informuje serwis PC World.

Dlaczego Apple nie powinna tego ignorować? Jej sukces w sporej mierze oparty jest na otoczce, jaką wytworzyła wokół siebie i swoich produktów. Firma nie sprzedaje jedynie tabletów czy smartfonów. Sprzedaje status społeczny, nowoczesny design, doświadczenie. Nie chodzi o to, by znalazła teraz osoby, które zrównoważą negatywne wpisy na jej temat. To może okazać się bowiem nieskuteczne. Lepiej popracować nad eliminacją tego typu komentarzy.
Źródło: di.com.pl
 

Spamerzy wzięli z Facebooka nazwiska i zdjęcia?
12.08.2010, 10:07 | komentarze (0)


Facebook dawał możliwość sprawdzenia jak nazywa się i jak wygląda osoba używająca danego adresu e-mail. Ustawienia prywatności nie miały przy tym nic do rzeczy. Czasem bowiem bywa tak, że funkcja w serwisie społecznościowym jest jednocześnie błędem zagrażającym prywatności.

Wielu osobom korzystającym z Facebooka zdarzyło się wpisać e-mail i złe hasło. Jak wtedy zachowywał się Facebook? Wyświetlała się strona logowania z nazwiskiem i zdjęciem osoby kryjącej się pod wpisanym adresem e-mail.

Ta cecha strony logowania Facebooka była jeszcze niedawno "funkcją". Pozwalała ustalić, czy w czasie logowania wpisaliśmy zły e-mail, czy też złe hasło. Od wczoraj jednak ta funkcja nazywana jest oficjalnie "błędem".

Podejście Facebooka zmieniło się, gdy problemy związane z funkcją-luką opisał Atul Agarwa z firmy Secfence Technologies na liście dyskusyjnej Full Disclosure. Zauważył on, że:

1. taką stronę logowania mogli wykorzystać cyberprzestępcy przeprowadzający ataki phishingowe, tzn. mogli oni być bardziej przekonujący znając nazwisko i posiadając zdjęcie (awatar) posiadacza danego adresu e-mail;
2. dzięki stronie logowania dało się sprawdzić, czy zdobyty lub nawet sztucznie wygenerowany adres e-mail jest przez kogoś używany.

Trzeba zaznaczyć, że ustawienia prywatności nie miały żadnego znaczenia dla ujawnienia małego zdjęcia i nazwiska.

Z informacji jakie podaje PC World wynika, że Facebook zabrał się natychmiast do "usuwania błędu". Dziennik Internautów sprawdzał dziś rano stronę logowania. Po wpisaniu błędnego hasła nie wyświetlała już ona ani zdjęcia ani nazwiska.

Można się jedynie obawiać, że to co zauważył Atul Agarwa dostrzegli już wcześniej spamerzy i wykorzystali Facebooka do zbierania danych. Serwis ten ma 500 mln użytkowników, co stawia go w centrum zainteresowania cyberprzestępców oraz innych osób i podmiotów zainteresowanych informacjami o ludziach. Niestety wciąż zdarza się, że przy dokonywaniu wyboru między prywatnością a funkcjonalnością Facebook wybiera to drugie.
Źródło: di.com.pl
 

Wirtualna Polska wprowadza OpenID
12.08.2010, 10:00 | komentarze (0)


WP umożliwiła logowanie do gier online, serwisów hobbistycznych i sklepów internetowych za pomocą konta OpenID – bez konieczności pamiętania wielu haseł i loginów.

Aby skorzystać z openid.wp.pl wystarczy mieć aktywne konto w Wirtualnej Polsce. System zapewnia bezpieczny sposób logowania tym samym hasłem na forach, blogach, wortalach społecznościowych, itd. Konto użytkownika już istniejące np. na Facebooku – można powiązać z openid.wp.pl.

Portal gwarantuje bezpieczeństwo konta oraz szybką reakcję na podejrzenia wystąpienia zagrożeń.

OpenID pozwala także na przyspieszenie procesu zakładania konta. Jeżeli dana strona wspiera przekazywanie danych poprzez OpenID, to w odpowiednie pole wystarczy wpisać swój unikalny identyfikator. Nastąpi przekierowanie do openid.wp.pl, gdzie należy wskazać, jakie dane chcemy przekazać do strony WWW, na której zakładamy konto.
Źródło: webinside.pl
 

Curious od Canonical do śledzenia instancji Ubuntu
12.08.2010, 09:59 | komentarze (0)


Canonical przesłał do repozytorium Ubuntu Lucid paczkę o nazwie canonical-census, której zadaniem jest wysyłanie do firmy pakietu ping “I am alive” z komputerów, które mają zainstalowany system operacyjny Ubuntu.

Paczka pojawiła się dopiero w Ubuntu Lucid, jednak prawdopodobnie za moment trafi do Mavericka. Curious wysyła codziennie pakiet ping do serwerów Canonicala, dzięki czemu może on prowadzić statystyki dotyczące wykorzystania Ubuntu na komputerach – po lokalizacji są w stanie określić prawdopodobną narodowość użytkowników, po liczbie wysłanych pakietów – jak długo zainstalowany jest system, czy jest codziennie włączany etc.

Program jest napisany w Pythonie, a jego opis wskazuje na to, iż wysyłany pakiet ping ma jedynie za zadanie powiadomić twórców o tym, na jak dużej liczbie maszyn zainstalowany jest ich system. W pakiecie zawiera się wersja systemu operacyjnego, nazwa maszyny oraz liczba wskazująca na to, jak wiele pakietów ping było już wysłanych.

Po instalacji canonical-census, aplikacja dodaje się do zadań Crona w kategorii “daily”, tzn. wywoływana jest przez Crona codziennie. Jest to precedens, Canonical nie stosował wcześniej takich mechanizmów.
Źródło: osnews.pl
 

Praktyki Apple na celowniku regulatorów UE
11.08.2010, 14:42 | komentarze (0)


Apple ma problemy, od kiedy zakazała deweloperom aplikacji mobilnych korzystania z narzędzi programistycznych innych firm. Postępowanie w tej sprawie wszczęła wcześniej Federalna Komisja Handlu. Teraz może się do niego dołączyć Komisja Europejska.

Aplikacje mobilne dla iPhone'a wyglądają ładnie, ale powstają w nietypowych warunkach. Ich twórcy muszą niemal całkowicie podporządkować się Apple. Deweloperom nie można nawet publikować oświadczeń dotyczących warunków porozumienia z firmą z Cupertino. Właściwie wolno im tylko tworzyć aplikacje i starać się o to, aby firma Apple łaskawie umieściła je w App Store.

Polityka Apple wobec deweloperów zaostrzyła się w kwietniu 2010 r. Firma zabroniła deweloperom używania wielu narzędzi programistycznych. Jedną z firm protestujących przeciwko takiemu rozwiązaniu była Adobe. Jej przedstawiciele mówili, że Apple chce utrudnić deweloperom dotarcie na różne platformy.

W czerwcu postępowanie w tej sprawie wszczęła amerykańska Federalna Komisja Handlu. New York Post powołujący się na własne źródło podaje, że do tego postępowania dołączyła się Komisja Europejska. Chce ona sprawdzić, czy praktyki Apple mogły szkodzić konkurencji. Według NYP postępowanie może potrwać do sześciu miesięcy (źródło: Josh Kosman, EU, FTC probing Apple's policies).

Na stronach Komisji Europejskiej nie ma żadnego komunikatu o postępowaniu w sprawie Apple. Apple i FTC nie skomentowały tej sprawy. Gdyby jednak Komisja Europejska zainteresowała się praktykami Apple, nie byłoby to żadnym zaskoczeniem.

W przeszłości unijna egzekutywa poradziła sobie ze zmuszeniem Microsoftu do ujawnienia większej ilości informacji na temat swoich produktów oraz do wprowadzenia ekranu wyboru przeglądarek, który miał wyrównać szanse alternatywnych produktów tego typu na rynku.

Komisja Europejska miała nawet zastrzeżenia do wiązania odtwarzacza mediów z systemem operacyjnym Microsoftu. Wielu komentatorów mówiło, że skoro producent Windowsa był traktowany przez Komisję tak ostro, to tym bardziej powinna się ona przyjrzeć praktykom Apple.

Apple jest firmą, której znaczenie szybko wzrosło w ciągu ostatnich lat. Kiedyś kojarzono ją z nietypowymi komputerami, potem z odtwarzaczami mp3 i sklepem iTunes. Teraz Apple jest dodatkowo liczącym się producentem smartfonów, tabletów i sprzedawcą aplikacji mobilnych. Taka firma zaczyna zwracać na siebie uwagę urzędników i nie może sobie pozwalać na zbyt wiele.
Źródło: di.com.pl
 

Gmail ma nowy wygląd i odmienione kontakty
11.08.2010, 14:38 | komentarze (0)


Google wprowadziło drobne zmiany w interfejsie poczty Gmail, a także gruntownie przebudowało kontakty. Wszyscy użytkownicy poczty mogą już zobaczyć zmiany logując się na swoje konto przez interfejs www.
W lewym górnym menu widzimy teraz 3 linki do poczty, kontaktów i listy zadań. W zależności od tego czy jesteśmy w kontaktach czy w poczcie, niżej widzimy inne menu pasujące do danej funkcji. Kontakty działają teraz więc na podobnej zasadzie do poczty. Oprócz osobnego menu w kontaktach zadziałają teraz wszystkie skróty klawiszowe, których do tej pory użytkownicy mogli używać przeglądając pocztę.

Oczywiście do samych kontaktów został dodany szereg nowych funkcjonalności. Od teraz możemy sortować kontakty wg. nazwiska, dodawać do kontaktów niestandardowe etykiety, scalać kontakty (ręcznie lub automatycznie dzięki funkcji “Znajdź i scal duplikaty“).

Nowe kontakty są także bardziej odporne na pomyłki użytkownika. Wszystkie zmiany są automatycznie zapisywane (do tej pory było to zorganizowane na zasadzie podziału na tryb “edycji” i “wyświetlania”). Do tego ostatnie zmiany możemy cofnąć.

Oficjalny raport Google na temat wprowadzonych nowości znajduje się pod adresem
http://mail.google.com/support/bin/answer.py?hl=pl&ctx=mail&answer=184497
Źródło: webinside.pl
 

Szczodrość TorrentReactor
11.08.2010, 14:38 | komentarze (0)


Serwis TorrentReactor postanowił kupić rosyjskie miasteczko Gar w środkowej Rosji, liczące 214 mieszkańców, za kwotę 4,5 mln rubli, czyli 148 tys. dolarów. Co więcej, założone w roku 1958 roku przez grupę religijną związaną z rosyjskim kościołem prawosławnym, nosi teraz nazwę Torrentreactor!

Dla tamtejszych mieszkańców, utrzymujących się z uprawy roli i sprzedaży warzyw, może to oznaczać początek nowego życia, gdyż część uzyskanych ze sprzedaży pieniędzy zostanie podzielona pomiędzy nich, natomiast pozostała przeznaczona będzie na inwestycje, np. doposażenie lokalnej szkoły, ulepszenie dróg czy zakup sprzętu rolniczego.

Najlepsza wiadomość dla mieszkających tam ludzi, to podłączenie do szybkiego Internetu, bowiem do tej pory w mieście były tylko trzy komputery, ale tylko jeden podłączony jest do sieci za pośrednictwem dial-up.

Serwis torrentowy został jednak ,,oskarżony” o bezmyślność zakupu i bardzo drogi marketing, chociaż sam twierdzi, że głównym motywem działania była chęć niesienia pomocy.
Źródło: osnews.pl
 

Google i Verizon: neutralność tak, ale nie mobilnie
10.08.2010, 13:54 | komentarze (0)


Już wiadomo co planowały Google i Verizon. Firmy przedstawiły plan rozwiązań prawnych dla amerykańskich ustawodawców dotyczący neutralności sieci. Zakłada on neutralność tylko w sieciach przewodowych. Google mówi o kompromisie, ale innego zdania są organizacje broniące neutralności sieci. Ich zdaniem internet według tych propozycji byłby strukturą zamkniętą podobną do telewizji kablowej.

Od ubiegłego tygodnia wiadomo było, że Google i Verizon prowadzą rozmowy dotyczące neutralności sieci. Spodziewano się, że obie firmy podpiszą umowę zapewniającą usługom Google lepsze traktowanie w sieci Verizon.

Okazało się, że przedstawiciele Google i Verizon opracowali "propozycje dotyczące otwartego internetu". Są one skierowane do amerykańskich ustawodawców i mogą być podstawą do dalszych dyskusji na temat neutralności sieci. Założenia przedstawione w dokumencie nie muszą stać się prawem, ale pokazują o co będą zabiegać Google i Verizon.

Propozycje można prześledzić w dokumencie dostępnym w serwisie Scribd. Zawierają one 7 kluczowych elementów:

1. Operatorzy sieci przewodowych powinni zapewniać, że ich klienci mają pełny dostęp do wszystkich treści w internecie i mogą korzystać z wybranych aplikacji, usług i urządzeń. Federalna Komisja Łączności (FCC) powinna mieć możliwość egzekwowania tego prawa.
2. Operatorzy dostarczający szerokopasmowy internet przez sieć naziemną nie powinni mieć możliwości podejmowania praktyk dyskryminacyjnych przeciwko legalnym treściom lub priorytetyzowania tych treści w sposób szkodzący użytkownikom lub konkurencji. Zasada niedyskryminacji miałaby obejmować także zakaz płatnej priorytetyzacji ruchu.
3. Konsumenci powinni otrzymywać pełną informację o usługach jakie otrzymują oraz o ich możliwościach. Zasady te powinny dotyczyć sieci przewodowych i bezprzewodowych.
4. Mechanizm egzekwowania powyższych zasad powinien się opierać na rozpatrywaniu każdego przypadku przez FCC, na podstawie wniesionych skarg. Komisja miałaby możliwość nałożenia kar w wysokości do 2 mln USD.
5. Dostawcy internetu powinni mieć możliwość oferowania dodatkowych usług, odrębnych od dostępu do internetu lub usług wideo (takich jak Verizon FIOS TV). Innymi słowy dostawcy internetu mogliby pracować z innymi graczami rynku aby udostępniać usługi nowego typu w swojej sieci np. monitorowanie zdrowia, zaawansowane usługi edukacyjne, rozrywkowe itd. Te usługi powinny być wyraźnie oddzielone od "tradycyjnych usług internetowych". Ich rozwój nadzorowałaby FCC.
6. Sieci bezprzewodowe byłyby wyłączone z większości przedstawionych wyżej zasad, z wyjątkiem zasady przejrzystości (pkt. 3). Jednocześnie władze nadzorowałyby rozwój internetu bezprzewodowego i monitorowały wpływ polityki na rynek mobilny. W opinii Google i Verizon usługi mobilne ciągle się rodzą i wymagają innego traktowania.
7. Google i Verizon uznają, że interesem narodowym USA jest podłączenie wszystkich amerykanów do szerokopasmowego internetu.

Po przejrzeniu tych propozycji można sobie zadać pytanie - czy tak ma wyglądać neutralność? Google i Verizon mówią o kompromisie i zachowaniu otwartego internetu. Wątpliwości wzbudza jednak wprowadzenie różnych zasad dla internetu mobilnego i opartego na sieci przewodowej. Internet mobilny przez wiele osób kojarzony jest z usługą przyszłości, więc neutralność sieci w przyszłości nie jest zbyt pewna.

Propozycje Google i Verizon skomentowała m.in. organizacja Free Press oraz inne organizacje wchodzące w skład koalicji SaveInternet.com. Jej przedstawiciele stwierdzili, że pakt Google i Verizon jest "gorszy niż się spodziewano".

- Obiecują Neutralność Sieci tylko w pewnej części Internetu, tej w którą prawdopodobnie przestaną inwestować. Ale torują też sobie drogę do nowego "Internetu" przez kabel i bezprzewodowe telefony, gdzie Neutralność Sieci nie będzie obowiązywała (...) otworzy to drogę do blokowania aplikacji tak jak Comcast zrobił to z BitTorrentem... - czytamy w oświadczeniu na stronie Free Press.

Podobnego zdania jest organizacja Public Knowledge. Jej przedstawiciele stwierdzili, że przedstawiona propozycja to nic innego jak pakt pomiędzy dwoma przedsiębiorstwami. Według Public Knowledge tego typu dokument w ogóle nie powinien być brany pod uwagę w czasie prac w Federalnej Komisji Łączności lub w Kongresie.
Źródło: di.com.pl
 

BlackBerry Curve 3G gotowy na nowy system
10.08.2010, 13:51 | komentarze (0)


BlackBerry Curve 3G to nowy smartfon RIM przystosowany do obsługi nowego systemu BlackBerry 6. Nowe urządzenie ma być przystępnym cenowo smartfonem przystosowanym do obsługi szybkich sieci 3G (HSDPA) i umożliwiającym przeglądanie internetu i mediów.

BlackBerry Curve 3G jest wyposażony w szybki procesor 624 MHz, pełną klawiaturę QWERTY, optyczny trackpad, wbudowany moduł GPS oraz Wi-Fi. Ma także specjalne klawisze dedykowane multimediom.

Ponadto urządzenie wyposażono w zaawansowany odtwarzacz multimediów oraz slot na karty microSD/SDHC obsługujący pojemności do 32 GB. Jest aparat cyfrowy 2 MP z możliwością nagrywania wideo. Urządzenie oferuje obsługę serwisów społecznościowych, komunikatorów, poczty email, wiadomości tekstowych.

Bardzo istotne jest przystosowanie BlackBerry Curve 3G do systemu BlackBerry 6 udostępnionego w zeszłym tygodniu wraz ze smartfonem BlackBerry Torch 9800. System ten zachowuje funkcje komunikacyjne znane z BlackBerry, ale ma lepszą przeglądarkę z obsługą kart, lepiej radzi sobie z obsługą multimediów, ma odświeżony interfejs i oferuje użytkownikowi doświadczenia bardziej zbliżone do tego, co spotykamy w najnowszych smartfonach.

BlackBeery Curve 3G (model 9300) będzie dostępny na rynku od sierpnia. Więcej informacji o urządzeniu można znaleźć pod adresem www.blackberry.com/curve3G.
Źródło: di.com.pl
 

Google przejmuje Jambool za 70 milionów USD
10.08.2010, 13:50 | komentarze (0)


Wyszukiwarkowy gigant kupił firmę umożliwiającą transakcje wirtualnymi pieniędzmi. Zapłacił za to jednak już bardzo realną sumę.

Jambool to platforma pozwalająca na dokonywanie prostych płatności wirtualnymi pieniędzmi, które wcześniej nabywamy oczywiście za realne środki. Całość przypomina Kredyty stosowane na Facebooku, które obok reklam są bardzo istotnym elementem przychodów serwisu.

Według serwisu TechCrunch, transakcja opiewała na sumę 70 milionów dolarów, w tym 55 milionów w gotówce i dodatkowych 15-20 mln pochodzących z zysku wygenerowanego przez serwis w przyszłości.

Co istotne, niespełna tydzień temu informowaliśmy w Dzienniku Internautów o zakupie przez giganta z Mountain View korporacji Slide, która zajmie się przygotowywaniem gier społecznościowych podobnych do FarmVille. Kolejne akwizycje Google układają się w całość i obecnie jest już pewne, że gigant postanowił bardzo ostro zaatakować rynek gier online, które są jednym z motorów napędowych Facebooka.

Na razie Google nie ogłosiło swojego oficjalnego stanowiska i planów wykorzystania nowego systemu płatności. Jeśli jednak wszystko się powiedzie, bardzo prawdopodobne, że niedługo będziemy mogli wygodnie płacić nie tylko za ulepszenia w grach, ale na przykład dodatkową przestrzeń na pliki w usługach Google.
Źródło: di.com.pl
 

Strony: pierwsza  |  1  |  2  |  3  |  4  |  5  |  6  |  7  |  8  |  9  |  10 ...  |  ostatnia

© 2003-2010 PROGRAMS.pl  |   o firmie  |  regulamin  |  reklama  |   kontakt  |   sitemap  |  do góry ^