programs.pl - download, programy do pobrania
 |  Rejestracja

Microsoft przyznaje, że chce walki z Google

komentarze 0 02.03.2010
Microsoft przyznaje, że chce walki z Google

Starcie obu firm jest nieuniknione. I to zapewne nie tylko na rynku reklamy w wyszukiwarkach. Konflikt ten może mieć ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądał wirtualny świat.

Druga połowa lutego przyniosła długo oczekiwane zgody na zawarcie umowy reklamowej pomiędzy Microsoftem a Yahoo - Komisja Europejska oraz amerykański Departament Sprawiedliwości dały zielone światło na współpracę obu firm. Unijna egzekutywa podkreśliła w swojej decyzji, że nie dojdzie do zachwiania konkurencji na wspólnym rynku, gdyż 90-procentowy udział na nim posiada Google. Połączenie wysiłków Microsoftu i Yahoo może więc mieć tylko pozytywny wpływ na unijny rynek.

Współpraca powinna przynieść obu firmom oszczędności, a konsumentom oraz reklamodawcom lepszą ofertę reklamową. Wiele jednak zależeć będzie od tego, jaką dokładnie strategię obiorą firmy i jak będzie wyglądała ich oferta. Standardowymi produktami trudno będzie bowiem konkurować z Google.

Po pozytywnych informacjach, które napłynęły z Brukseli i Waszyngtonu, głos ponownie zabrał Microsoft. Amerykański koncern podkreślił, że celem porozumienia jest przede wszystkim konkurowanie z Google - o tym, że jest to potrzebne nie trzeba nikogo przekonywać. Niewiele firm było jednak na tyle dużych i finansowo stabilnych, by otwarcie przeciwstawić się monopolowi firmy z Mountain View. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że krajowi regulatorzy i wymiar sprawiedliwości otrzymywały skargi na praktyki Google.

Microsoft chwali się, że jego wyszukiwarka - Bing - została ciepło przyjęta przez internautów, oferując innowacyjne podejście do całego procesu. Ważnym jest jednak zdobycie także odpowiednio dużej rzeszy konsumentów, by cały interes stał się dochodowy i mógł dalej się rozwijać.

Podczas wyjaśniania wątpliwości związanych z zawarciem umowy reklamowej, przedstawiciele obu firm zapewnili Komisję Europejską, że dokładnie wiedzą, na jakiej zasadzie działa wyszukiwarka Google. Niewykluczone, że był to jeden z kluczowych argumentów dla unijnych urzędników, który są zdeterminowani, by z monopolami walczyć.

W gruncie rzeczy nie chodzi jednak tylko o konkurowanie na rynku reklamy w wyszukiwarkach. Obie firmy dominują w dwóch różnych segmentach - Microsoft na rynku systemów operacyjnych oraz pakietów biurowych, Google w reklamie. Łączy je jednak to, że były w stanie stać się synonimami dziedzin, w których przeważają. Systemy operacyjne kojarzą się przede wszystkim z Windowsem, wyszukiwanie przede wszystkim z Google.

Obie firmy zdają się więc dążyć do narzucenia swojego modelu postrzegania wirtualnego świata, generującego już jednak całkiem realne pieniądze. Starcie gigantów będzie korzystne dla konsumentów - wkroczenie na terytoria przeciwnika doprowadzi do wojny cenowej i jakościowej. Nie pozostaje nam nic innego, jak obserwować i wykorzystywać pojawiające się okazje.

Źródło: di.com.pl

Brak komentarzy

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy.

Komentuj

Dodaj komentarz
Pamiętaj o zasadach komentowania

Popularne pliki ostatnie 7 dni